Dieta indywidualna
Policz swoje zapotrzebowanie kaloryczne i dostań wskazówki dopasowane do siebie
Ten kalkulator liczy zapotrzebowanie na podstawie wzoru Mifflina-St Jeora — tego samego, którego używają dietetycy. Podaj kilka danych, a dostaniesz kalorie, makroskładniki, rozkład na posiłki i konkretne wskazówki. Niczego nie zapisuję i nie proszę o e-mail.
Skąd biorą się te liczby
Podstawowa przemiana materii to energia, którą Twoje ciało zużywa na samo istnienie — oddychanie, bicie serca, pracę mózgu. Liczę ją wzorem Mifflina-St Jeora z 1990 roku, który w badaniach porównawczych wypada dokładniej niż starszy wzór Harrisa-Benedicta.
Potem mnożę ją przez współczynnik aktywności i dopiero to jest Twój całkowity wydatek. Stąd biorą się kalorie na cel: przy odchudzaniu odejmuję rozsądny deficyt, przy budowaniu masy dokładam nadwyżkę.
Czego tu nie znajdziesz i dlaczego
Nie ma tu doboru diety według grupy krwi. Ta koncepcja została sprawdzona w badaniach — między innymi w pracy opublikowanej w PLoS ONE w 2014 roku — i nie potwierdziła się: ludzie reagowali na dietę tak samo niezależnie od grupy krwi. Nie chcę budować porad na czymś, co nie działa.
Nie ma też diet leczniczych. Przy cukrzycy, chorobach nerek, wątroby czy w ciąży jadłospis musi ułożyć ktoś, kto zna Twoje wyniki badań i przyjmowane leki. Kalkulator tego nie wie i wiedzieć nie może.
Jak z tego korzystać
Potraktuj wynik jak punkt wyjścia, nie wyrok. Trzymaj się go przez dwa–trzy tygodnie, waż się raz w tygodniu o tej samej porze i patrz na trend. Jeśli waga stoi, odejmij 100–150 kcal. Jeśli lecisz za szybko — dołóż. Ciało reaguje inaczej niż tabela.
To jest kalkulator edukacyjny, a nie porada medyczna ani dietetyczna. Wyliczenia opierają się na wzorach populacyjnych i mogą różnić się od Twojego rzeczywistego zapotrzebowania nawet o 10–15%. Nie zastępują wizyty u lekarza ani dietetyka — zwłaszcza gdy chorujesz przewlekle, przyjmujesz leki, jesteś w ciąży lub karmisz piersią. Jeśli jedzenie, waga albo wygląd ciała są dla Ciebie źródłem stałego napięcia, warto porozmawiać z kimś, kto się na tym zna — to nie jest kwestia silnej woli.