Życie i zmiana

Powrót do Polski z UK — czy warto? Jak podjąć tę decyzję spokojnie, także we dwoje

Wracać czy zostać w Anglii? Pokazuję, jak spokojnie podjąć decyzję o powrocie do Polski, co sprawdzić przed wyjazdem i jak się dogadać, gdy decydujecie we dwoje.

Powrót do Polski z UK to jedna z tych decyzji, które potrafią chodzić za człowiekiem miesiącami, a nawet latami. Raz myślisz: „wracam”. Za tydzień: „jednak zostaję”. Sam mieszkam w Wielkiej Brytanii od ponad 20 lat i wiem, jak bardzo to pytanie potrafi męczyć.

W tym artykule nie powiem Ci, czy masz wracać. Tego nie wie nikt poza Tobą. Pokażę Ci za to, jak spokojnie przejść przez tę decyzję, krok po kroku. Także wtedy, gdy decydujecie we dwoje i każde z Was chce czegoś innego.

Powrót do Polski z UK — czy warto? Od czego zacząć

Najpierw zatrzymaj się na chwilę. Pytanie „wracać czy zostać w Anglii” rzadko dotyczy tylko pieniędzy albo pogody. Zwykle kryje się pod nim coś głębszego: tęsknota, zmęczenie, poczucie, że życie ucieka, albo troska o rodziców w Polsce.

Spróbuj dokończyć zdanie: „Chcę wrócić, bo…”. Zapisz wszystko, co przyjdzie Ci do głowy. Potem dokończ drugie zdanie: „Chcę zostać, bo…”. Nie oceniaj tego, co piszesz. Po prostu zobacz to czarno na białym.

Często słyszę zdanie: „Nie wiem, czego chcę”. Tymczasem po takim prostym ćwiczeniu nieraz okazuje się, że jedna lista jest pełna konkretów, a druga to głównie strach. To już dużo mówi.

Wracać czy zostać w Anglii — co tak naprawdę Cię ciągnie?

Warto odróżnić dwie rzeczy: to, od czego chcesz uciec, i to, do czego chcesz iść. Jeśli męczy Cię praca, samotność albo szare niebo, to ważne sygnały. Ale sama zmiana kraju nie zawsze je rozwiąże.

Wyobraź sobie, że jesteś już w Polsce. Jest zwykły wtorek, rok po powrocie. Gdzie mieszkasz? Co robisz rano? Z kim pijesz kawę? Czym się zajmujesz w pracy? Jeśli ten obraz jest jasny i daje Ci spokój, to dobry znak. Jeśli jest mglisty, potrzebujesz więcej informacji, zanim zdecydujesz.

Zrób to samo ćwiczenie dla wersji „zostaję”. Też zwykły wtorek, rok później. Czy coś musiałoby się zmienić, żeby życie w Anglii znów dawało Ci radość? Czasem odpowiedź brzmi: nowa praca, nowi znajomi, więcej odpoczynku. A nie od razu przeprowadzka.

Życie w Anglii a życie w Polsce — uczciwe porównanie

Pamięć lubi płatać figle. Polska z wakacji to święta, rodzina, ulubione jedzenie i ludzie, którzy mają dla Ciebie czas. Codzienność wygląda jednak inaczej. Także w Polsce trzeba pracować, płacić rachunki i załatwiać sprawy w urzędach.

Z drugiej strony życie w Anglii też może wydawać się gorsze, niż jest naprawdę, gdy masz słabszy okres. Dlatego dobrze porównać konkretne sprawy, a nie ogólne wrażenie. Na przykład:

  • Praca — czy wiesz, jaką pracę realnie znajdziesz w Polsce i za ile? Czy masz już za sobą rozmowę z kimś z branży?
  • Mieszkanie — gdzie chcesz mieszkać i ile to kosztuje teraz, a nie kilka lat temu?
  • Rodzina — kto jest dla Ciebie ważny tu, a kto tam? Jak często byście się widywali?
  • Dzieci — jeśli je masz: szkoła, język, przyjaciele. Co one same o tym myślą?
  • Zdrowie — jak będziesz korzystać z opieki zdrowotnej po powrocie?
  • Codzienność — tempo życia, dojazdy, czas wolny, ludzie wokół.

Decyzja o powrocie — co sprawdzić przed wyjazdem

Tu nie podam Ci gotowych odpowiedzi. Przepisy, podatki i zasady się zmieniają, a każda sytuacja jest inna. Podam Ci za to listę pytań, na które warto znaleźć odpowiedź u źródła.

  • Co się stanie z Twoim statusem pobytowym w Wielkiej Brytanii, jeśli wyjedziesz na dłużej? Czy możesz potem wrócić, jeśli zmienisz zdanie? Sprawdź to na stronie gov.uk.
  • Co z Twoją emeryturą i składkami z lat pracy w UK? Jak liczą się okresy pracy w obu krajach? Zapytaj w ZUS i sprawdź informacje na gov.uk.
  • Jak rozliczyć podatki w roku przeprowadzki? Czy przysługują Ci jakieś ulgi? Zapytaj w Krajowej Informacji Skarbowej, w urzędzie skarbowym albo u doradcy podatkowego.
  • Jak wrócić do polskiego ubezpieczenia zdrowotnego? Zapytaj w NFZ.
  • Co z kontem w banku, kredytem, umową najmu i samochodem w UK? Zapytaj w swoim banku i u właściciela mieszkania.
  • Jeśli masz dzieci: jak zapisać je do polskiej szkoły i co z nauką ukończoną w UK? Zapytaj w wybranej szkole lub w kuratorium.

Zrób z tego listę w zeszycie i odhaczaj kolejne punkty. Kiedy sprawy praktyczne są jasne, decyzja przestaje być skokiem w ciemność. Zostaje pytanie najważniejsze: czego chcesz Ty.

Powrót do Polski czy zostać — gdy decydujecie we dwoje

Najtrudniej jest wtedy, gdy jedno z Was chce wracać, a drugie chce zostać. Łatwo wtedy o kłótnie, ciche dni i poczucie, że ktoś musi „przegrać”. A przecież nie chodzi o to, kto wygra. Chodzi o to, jak będziecie razem żyć.

Kilka zasad, które pomagają:

  1. Najpierw słuchaj, potem przekonuj. Poproś partnera albo partnerkę, żeby powiedzieli, dlaczego chcą wrócić lub zostać. Nie przerywaj. Na koniec powtórz własnymi słowami to, co do Ciebie dotarło.
  2. Szukajcie potrzeb, a nie stanowisk. „Chcę wrócić” to stanowisko. Pod nim może być potrzeba bliskości z rodziną, bezpieczeństwa albo odpoczynku. Często da się ją spełnić na więcej niż jeden sposób.
  3. Ustalcie termin. Bez daty rozmowa ciągnie się latami. Umówcie się na przykład tak: „Do końca roku zbieramy informacje, w styczniu decydujemy”.
  4. Rozważcie wersję próbną. Dłuższy pobyt w Polsce, praca zdalna przez kilka miesięcy albo plan „wracamy za dwa lata, jeśli…”. To nie musi być wszystko albo nic.
  5. Nie decydujcie w kłótni. Gdy emocje rosną, zróbcie przerwę i wróćcie do rozmowy następnego dnia.

Jeśli mimo dobrych chęci kręcicie się w kółko, pomoc z zewnątrz bywa bardzo przydatna. Na spotkaniach w ramach pomocy dla par pomagam Wam spokojnie porozmawiać, usłyszeć się nawzajem i dojść do wspólnego planu. Takiego, pod którym oboje możecie się podpisać.

Jedna ważna uwaga. Jeśli w związku jest przemoc — bicie, zastraszanie, kontrola, na przykład zmuszanie do wyjazdu albo odbieranie pieniędzy — to nie jest temat na coaching. Bezpieczeństwo jest najważniejsze. W Polsce możesz zadzwonić do Niebieskiej Linii: 800 120 002. W Wielkiej Brytanii działa National Domestic Abuse Helpline: 0808 2000 247. W nagłym zagrożeniu dzwoń pod 112 (Polska) lub 999 (UK).

Powrót do Polski z UK bez paniki — prosty plan na kilka tygodni

Duże decyzje łatwiej podjąć, gdy rozłożysz je na małe kroki. Oto prosty plan:

  • Tydzień 1–2: wypisz powody „za” i „przeciw”. Zapisz też, czego się boisz w obu wersjach.
  • Tydzień 3–4: zbierz informacje praktyczne z listy powyżej. Porozmawiaj z kimś, kto niedawno wrócił, i z kimś, kto postanowił zostać.
  • Tydzień 5–6: wyobraź sobie oba scenariusze, ten zwykły wtorek. Zapisz, jak się czujesz przy każdym z nich.
  • Tydzień 7–8: podejmij decyzję, choćby wstępną, i ustal pierwszy mały krok.

Pamiętaj, że żadna decyzja nie musi być na zawsze. Jedni wracają do Polski, a potem znów wyjeżdżają. Inni zostają i po latach są z tego zadowoleni. Ważne, żeby wybór był Twój, przemyślany i podjęty w spokoju, a nie w złości po ciężkim dniu.

Czasem to pytanie łączy się z czymś szerszym, na przykład z pracą i tym, co chcesz robić dalej. Wtedy pomocna może być rozmowa o pracy, talencie i planie na przyszłość. Możesz też zacząć od darmowej porady krok po kroku.

Kiedy iść do lekarza lub psychologa

Decyzja o przeprowadzce potrafi mocno stresować. Jeśli od kilku tygodni źle śpisz, nic Cię nie cieszy, często płaczesz albo czujesz niepokój, który nie mija, porozmawiaj z lekarzem rodzinnym (GP) lub psychologiem. Jeśli masz myśli o zrobieniu sobie krzywdy, nie czekaj. W Polsce zadzwoń pod 116 123 (telefon zaufania dla dorosłych w kryzysie) lub 112 w nagłym wypadku. W Wielkiej Brytanii: Samaritans 116 123, NHS 111 (wybierz opcję zdrowia psychicznego), a w nagłym wypadku 999.

Jak mogę Ci pomóc

Na spotkaniach life coachingu pomagam uporządkować myśli, nazwać to, czego naprawdę chcesz, i ułożyć plan, który da się wykonać. Nie decyduję za Ciebie. Zadaję pytania, dzięki którym łatwiej usłyszeć własną odpowiedź.

Pierwsza rozmowa jest bezpłatna. Umów rozmowę i sprawdź, czy taka forma pomocy jest dla Ciebie. Rozmawiamy po polsku: na żywo w Manchesterze i okolicach albo online — w Londynie i w całej Wielkiej Brytanii.

Przeczytaj też