Życie i zmiana

Jak przestać martwić się o pieniądze — spokój o rachunki krok po kroku

Jak przestać martwić się o pieniądze? Proste nawyki: zobacz, gdzie idą pieniądze, zrób prosty budżet, odłóż małą poduszkę i poznaj darmową pomoc przy długach.

Jak przestać martwić się o pieniądze, kiedy rachunki przychodzą co miesiąc, a pensja kończy się szybciej, niż byś chciał? To jedno z najczęstszych zmartwień, o których ludzie mówią mi po cichu. Stres finansowy potrafi odebrać sen, apetyt i dobry humor. Ale da się go zmniejszyć, krok po kroku.

Ten artykuł to drugi z trzech filarów dobrego życia: Zdrowie i czas, Pieniądze i spokój oraz Relacje i szacunek. O tym, jak zadbać o siły, piszę w tekście jak mieć więcej energii i czasu dla siebie. O ludziach wokół nas piszę w artykule jak budować dobre relacje i poczuć się docenionym. Tutaj zajmiemy się spokojem o pieniądze.

Najpierw uczciwie: kim jestem, a kim nie

Jestem life coachem, nie doradcą finansowym. Nie doradzam w sprawie inwestycji, podatków, kredytów ani spraw prawnych. W tych sprawach warto zapytać specjalistę. To, co mogę dać, to proste nawyki i spokojniejsze spojrzenie na pieniądze. Takie, które pomagają odzyskać poczucie kontroli.

Co tak naprawdę znaczy być „bogatym”?

Każdy chce być szczęśliwy, zdrowy i bogaty. Ale słowo „bogaty” wiele osób rozumie tylko jako dużo pieniędzy na koncie. Tymczasem dla większości ludzi bogactwo to coś prostszego: spokój i wybór.

Spokój to sytuacja, w której rachunek za prąd nie wywołuje paniki. Wybór to możliwość odejścia ze złej pracy albo kupienia dziecku butów bez liczenia każdego funta. Możesz nie mieć milionów, a czuć się bogato. I możesz mieć dużo, a ciągle się bać. Dlatego zacznijmy od spokoju.

Stres finansowy — dlaczego tak bardzo męczy?

Zmartwienia o pieniądze rzadko zostają tylko w portfelu. Idą z Tobą do łóżka, kiedy nie możesz zasnąć. Idą do domu, kiedy kłócisz się z partnerem o drobiazgi. Często słyszę zdanie: „Nie chodzi o same pieniądze, tylko o to, że ciągle o nich myślę”.

Najgorsza jest niepewność. Kiedy nie wiesz dokładnie, ile masz i ile wydajesz, głowa wyobraża sobie najczarniejsze scenariusze. Dlatego pierwszy krok jest prosty, choć nie zawsze przyjemny: spojrzeć prawdzie w oczy.

Krok 1: Zobacz, gdzie idą Twoje pieniądze

Przez jeden miesiąc zapisuj wszystkie wydatki. Możesz użyć zeszytu, notatki w telefonie albo aplikacji banku, która sama dzieli wydatki na grupy. Nie oceniaj się. Po prostu notuj.

Po miesiącu zobaczysz, na co naprawdę wydajesz. Wiele osób jest zaskoczonych, ile kosztują drobne rzeczy: kawa na wynos, jedzenie z dowozem, subskrypcje, o których dawno zapomnieli. Już samo to często pozwala odzyskać trochę pieniędzy co miesiąc.

Krok 2: Prosty budżet, który da się utrzymać

Budżet nie musi być skomplikowany. Wystarczą trzy grupy:

  1. Rzeczy konieczne — czynsz albo rata, rachunki, jedzenie, dojazdy.
  2. Oszczędności i spłata długów — nawet mała kwota.
  3. Rzeczy miłe — wyjścia, ubrania, prezenty, przyjemności.

Najpierw płać za rzeczy konieczne. Potem odłóż coś na bok. To, co zostanie, wydawaj na przyjemności. Nie chodzi o to, żeby odmawiać sobie wszystkiego. Budżet bez żadnej radości szybko się rozpada.

Jak oszczędzać pieniądze, gdy wydaje się, że nie ma z czego?

Zacznij od małej poduszki bezpieczeństwa. To pieniądze na niespodziewane sprawy: zepsutą pralkę, wizytę u dentysty, bilet do rodziny. Na początek wystarczy mały cel, na przykład tyle, ile wydajesz w jeden tydzień. Potem w jeden miesiąc.

  • Ustaw w banku stały przelew na konto oszczędnościowe zaraz po wypłacie. Nawet 10 czy 20 funtów.
  • Odkładaj pieniądze, których się nie spodziewałeś: zwrot podatku, prezent, nadgodziny.
  • Przejrzyj umowy na telefon, internet i ubezpieczenie. Czasem zmiana pakietu daje dużą różnicę.
  • Rób listę przed zakupami i trzymaj się jej.

Mała poduszka nie rozwiąże wszystkiego. Ale daje coś bardzo cennego: poczucie, że jedna niespodzianka nie wywróci Twojego życia.

Brak pieniędzy — co robić, gdy jest naprawdę trudno?

Bywa, że żadne oszczędzanie nie wystarczy, bo dochód jest po prostu za mały. Wtedy warto pomyśleć nie tylko o tym, jak mniej wydawać, ale też o tym, jak zarabiać trochę więcej.

Każdy ma jakieś talenty. Ktoś pięknie piecze, ktoś zna się na komputerach, ktoś dobrze uczy języka, ktoś umie naprawiać rowery. Czasem z takiej umiejętności można zrobić mały dodatkowy dochód. Jeśli nie wiesz, w czym jesteś dobry, zrób darmowy test „Do czego masz talent?”.

A jeśli czujesz, że Twoja praca nie daje Ci przyszłości, warto ułożyć plan: jakie umiejętności zdobyć, jaki kurs zrobić, w którą stronę iść. O tym, jak może wyglądać taki plan, piszę na stronie praca, talent i plan na przyszłość.

Jak wyjść z długów i gdzie szukać bezpłatnej pomocy?

Długi potrafią przytłoczyć. Najgorsze, co można zrobić, to chować listy do szuflady i czekać. Problem zwykle rośnie, a razem z nim strach. Lepiej jak najszybciej porozmawiać z kimś, kto zna się na rzeczy i nie bierze za to pieniędzy.

W Wielkiej Brytanii są bezpłatne i niezależne miejsca, w których można dostać pomoc:

  • MoneyHelper (moneyhelper.org.uk) — serwis wspierany przez rząd, z informacjami o długach, budżecie i świadczeniach.
  • Citizens Advice (citizensadvice.org.uk) — bezpłatne porady w wielu sprawach, także w sprawie długów i rachunków.
  • StepChange (stepchange.org) — organizacja charytatywna, która pomaga ułożyć plan spłaty długów.

W Polsce warto zwrócić się do miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów. To bezpłatna pomoc, na przykład gdy masz problem z umową pożyczki albo kredytu.

Uważaj na „szybkie pożyczki” i obietnice łatwego bogactwa

Kiedy brakuje pieniędzy, łatwo uwierzyć w szybkie rozwiązania. Reklamy kuszą: „pieniądze w kwadrans”, „bez sprawdzania”. Takie szybkie pożyczki często są bardzo drogie. Jedna pożyczka spłaca drugą i powstaje błędne koło.

Tak samo uważaj na obietnice szybkiego zarobku: „zarób tysiące w tydzień”, „inwestycja bez ryzyka”, „wpłać, a podwoimy”. Jeśli coś brzmi zbyt pięknie, to prawie zawsze jest pułapką. Zanim komukolwiek wyślesz pieniądze, zapytaj kogoś zaufanego albo jedną z organizacji wymienionych wyżej.

Pieniądze w związku — jak o nich rozmawiać?

Pieniądze to częsty powód kłótni w parach. Jedna osoba oszczędza, druga lubi wydawać. Jedna chce mieć wszystko pod kontrolą, druga nie chce o tym myśleć. To normalne, że się różnicie. Ważne, żebyście umieli o tym rozmawiać.

  • Wybierzcie spokojny moment, nie środek kłótni.
  • Usiądźcie razem nad budżetem raz w miesiącu.
  • Mówcie o tym, czego się boicie, a nie tylko o liczbach.
  • Ustalcie wspólny cel, na przykład poduszkę bezpieczeństwa albo wakacje.

Jeśli rozmowy o pieniądzach zawsze kończą się kłótnią, warto poszukać wsparcia. Więcej o tym, jak pracuję z parami, przeczytasz na stronie pomoc dla par.

Jak przestać martwić się o pieniądze, gdy głowa nie daje spokoju?

Nawet z dobrym planem zmartwienia czasem wracają, zwłaszcza wieczorem. Pomaga prosty zwyczaj: wyznacz sobie stały czas na pieniądze, na przykład 20 minut w niedzielę. Wtedy sprawdzasz konto, płacisz rachunki i planujesz. Kiedy myśli o pieniądzach przychodzą w innym czasie, mówisz sobie: „Zajmę się tym w niedzielę”.

Dbaj też o sen i o spokojny oddech. Stres finansowy męczy ciało tak samo jak każdy inny stres. Proste ćwiczenia, które pomagają się wyciszyć, opisałem w książce „RELAKS sztuka życia”.

Kiedy iść do lekarza lub psychologa

Długie martwienie się o pieniądze może zamienić się w stały lęk. Idź do lekarza albo psychologa, jeśli:

  • od tygodni nie możesz spać, bo myślisz o rachunkach i długach,
  • czujesz ciągły niepokój, ucisk w klatce piersiowej albo kołatanie serca,
  • unikasz otwierania listów, odbierania telefonów i spotkań z ludźmi, bo się boisz,
  • większość dni czujesz smutek, wstyd albo beznadzieję,
  • sięgasz po alkohol albo hazard, żeby zapomnieć o problemach,
  • pojawiają się myśli, że nie chcesz żyć albo że chcesz zrobić sobie krzywdę.

Jeśli potrzebujesz pomocy od razu:

  • Polska: 116 123 — telefon zaufania dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym; 112 — numer alarmowy w nagłym wypadku.
  • Wielka Brytania: Samaritans — 116 123; NHS 111 (wybierz opcję dotyczącą zdrowia psychicznego); 999 — w nagłym wypadku.

Na koniec

Spokój o pieniądze nie przychodzi w jeden dzień. Przychodzi wtedy, gdy wiesz, ile masz, masz prosty plan i małą poduszkę na trudniejsze chwile. Każdy mały krok się liczy.

Uczę tego osobiście — na spotkaniach indywidualnych, dla par i w grupie — i dokładnie opisuję w moich książkach: „RELAKS sztuka życia”, „Para nie do pary” i „Medycyna Tybetańska”.

Jeśli chcesz uporządkować swoje myśli, cele i plan na przyszłość, umów rozmowę. Nie doradzam w sprawach finansowych, ale pomogę Ci zobaczyć, czego naprawdę chcesz, i zrobić pierwszy krok. Rozmawiamy po polsku: na żywo w Manchesterze i okolicach albo online — w Londynie i w całej Wielkiej Brytanii.

Przeczytaj też